Meta Ads to u nas tylko jeden z klocków. Pomagamy studiom i trenerom w całej Polsce poukładać cały biznes: sprzedaż, retencję, ofertę, obsługę klienta, a gdy przychodzi czas na wzrost, też rekrutację i budowę zespołu.
Zobacz, czy któryś z tych tematów brzmi znajomo.
Zapełniasz grafik, a za chwilę znowu masz w nim dziury. Ciągle gonisz za nowymi, bo starzy się wykruszają.
Ktoś pyta o cenę i cisza. Ciężko umówić kogoś na płatne spotkanie z góry, więc w końcu proponujesz darmowe, byle w ogóle przyszedł. Kontakty wpadają, tylko mało z nich zamienia się w kogoś, kto realnie przychodzi i płaci.
Na sali jesteś w swoim żywiole. Ale sprzedaż, marketing, retencja, obsługa klienta, dobra oferta, tego nikt Cię nie uczył. A to właśnie od tego zależy, czy ludzie zostają i czy idziesz do przodu.
Kampanie jak od szablonu, w stylu „szukamy 5 kobiet do metamorfozy". Kasa poszła, a efekt? Albo garść kontaktów, albo ich masa, tylko że żaden nie był nawet potencjalnym klientem. Drugi raz nie chcesz oddawać budżetu ekipie, która puści reklamę i zniknie, albo nie ma pomysłu, jak to poprawić.
Prawdziwe rozmowy z ludźmi, z którymi pracujemy na co dzień. Bez scenariusza i bez lania wody.
Masz zespół trenerów albo chcesz go powiększyć, ale brakuje Ci stałego dopływu klientów.
Zapełniamy grafiki, żeby treningi dowozili trenerzy, a Ty mógł zająć się rozwojem studia. Dzwonienie do klientów przejmujemy za Was albo szkolimy Waszą osobę. Pierwszy trening umawiamy jako płatne spotkanie diagnostyczne, nie darmówkę, a do tego układamy retencję i obsługę, żeby klienci zostawali na dłużej.
Prowadzisz już podopiecznych i chcesz dopełnić grafik. Bez wrzucania losowego contentu na social media, który tak czy siak zbiera same lajki, bez liczenia na polecenia, które nie są przewidywalne, i bez rozdawania darmowych konsultacji, żeby ktokolwiek się pojawił.
Zapełniamy Ci grafik, pomagamy ze sprzedażą i ofertą, i jesteśmy przy Tobie na każdym etapie. Nie mamy podejścia w stylu: „Robimy kampanię i radź sobie".
Maksymalnie 60 minut dziennie. Trochę jak z Twoim podopiecznym: żeby efekt był lepszy i żeby szybciej się wdrożyć, lepiej jak chodzi 2-3 razy w tygodniu, a nie raz. Regularność robi robotę. Resztę bierzemy na siebie, a ster zostaje w Twoich rękach, bo pracujemy z ludźmi, którzy chcą poukładać swój biznes, nie zrzucić go na kogoś.
Zależy od zakresu. Inaczej wygląda budżet przy samej reklamie, inaczej gdy dochodzą nagrywki u Ciebie na miejscu (Śląsk i okolice), a jeszcze inaczej, gdy bierzemy na siebie też sprzedaż i rozmowy z klientami. Konkretne widełki ustalamy na spotkaniu. Bez ukrytych kosztów i bez umów na rok z góry.
Zawód po agencji zwykle nie bierze się z reklamy, tylko z tego, że w gorszym miesiącu zostajesz sam. My jesteśmy w stałym kontakcie i korygujemy kurs, gdy coś nie działa, zwłaszcza gdy idzie gorzej. Działamy po partnersku: Ty się rozwijasz, to i my. Do tego siedzimy tylko w branży treningu personalnego, więc wiemy, że sama reklama to nie wszystko.
Zależy, skąd startujesz, trochę jak z klientem, który chce metamorfozy od zaraz. Masz markę i ogarniasz na przykład rolki? Efekty potrafią być już w pierwszym miesiącu. Zaczynasz od zera? Pierwszy miesiąc to rozruch. Dlatego w pierwszym miesiącu masz umowę z gwarancją.
Mamy klientów i z małych miejscowości, i z dużych miast, więc jedno i drugie da się ogarnąć. Różnica jest w strategii i budżecie, bo inna konkurencja to inny koszt pozyskania klienta. W małym mieście często masz przewagę, bo konkurencja robi marketing byle jak. W większym trzeba to poukładać mądrzej. Dlatego zaczynamy od audytu i strategii pod Twój cel.
To najlepszy moment na kolejny krok. Pomagamy otwierać własne studia treningu personalnego i budować zespoły trenerskie na siłowniach, żeby biznes rósł już nie tylko na Twoich godzinach. Umów się na rozmowę i pogadajmy o skalowaniu.
Na rozmowie dowiesz się, co u Ciebie zadziała, a co będzie przepalaniem budżetu. Nawet jeśli się nie zdecydujesz, wyjdziesz z konkretami i darmowym materiałem „7 dziur w biznesie trenerskim".
Umów bezpłatną konsultację